Rozdział 1
Hej! Jestem Alex Sunbeam, mam 18 lat, i mieszkam w Valedale. Mam piwne oczy, i blond włosy.
Urodziłam się 13 sierpnia 2000 r.
Moją pasją jest jazda konna. Uwielbiam też rysować, mimo iż nie idzie mi to zbyt dobrze.
Jazdą konną interesuje się, odkąd skończyłam 11 lat. Na moje 14 urodziny, mama postanowiła, że kupi mi konia. Plan się nie powiódł... Moja mama w drodze po mojego konia... Miała wypadek, i umarła. Płakałam wtedy cały tydzień. Tydzień przed nowym rokiem, babcia kupiła mi konia.
Był to piękny Sportowy Koń Fryzyjski.
Była to klacz, więc nazwałam ją Blonde.
Moja babcia, (z która teraz mieszkam) ma na Imię Elizabeth.
Mieszkam w domku, który dzieli Valedale, od Doliny Ukrytych Dinozaurów.
Mieszkańcy Valedale mówią na nią "DUD"
Rozdział 2
Mistrzostwa w skokach
Nadszedł ten dzień. Sobota, 16 września. Mistrzostwa.. Przygotowywałam się do nich rok. Cały rok.
Wreszcie, mogę wziąć udział. Stresuje się okropnie. Chciałabym zając jakieś dobre miejsce. Chociaż w pierwszej dziesiątce.
Ohh...Wchodzę...
Jak wam się podoba mój strój?
Myślałam co ubrać jakieś 2 godziny.
Wow. Obejrzałam większość występu, i jestem pod wrażeniem! Chyba nigdy nie wygram! Raz kozie śmierć....
-Panna Sunbeam proszona o zajęcie miejsca. Start za minute.
Wołają mnie.. Życzcie powodzenia..
-*Idzie mi nieźle*
-Panna Sunbeam skończyła z wynikiem 12.23.11. Najlepszym jak na razie. Teraz chwila przerwy, i druga runda.
-*Najlepszy wynik!! Ale jeszcze 2 runda... Oby poszło tak samo dobrze*
-Panienka Sunheart proszona o zajęcie miejsca, start za minute!
O nie! Vera też bierze udział?! Musiała być 1, bo trochę się spóźniłam.
Nigdy tego nie wygram.
-ALEX!! ALEX!!
-Hmm??
Ah tak. To była Malin, moja przyjaciółka.
-Hej Alex. Sorka, że się spóźniłam, ale mojej Lady coś się stało w noge.
-Nic się nie stało! Teraz chyba będę ja..
-Trzymam kciuki!
-Panna Sunbeam proszona o zajęcie miejsca! Start za minute- znowu usłyszałam głos tej kobiety, jest to Reed Kesler- Proszę zająć miejsce!
-*Zaczynam...3....2...1...*
-Tym razem, panna Sunbeam zdobyła wynik 14.23.12.
Uff, nie tak źle! Ostatnia runda już nie długo, jak na razie jestem 2!
Niestety, w 3 rundzie nie poszło tak dobrze. Gdy miałam czas 6.45.11 i byłam przy ostatniej przeszkodzie, Blonde stanęła dęba.
Zaraz po tym cwałem pobiegła na zapomniane pola. Byłam przestraszona.
Biegła w stronę runy. Gdy wbiegłyśmy na tą górę ja i Blonde doznałyśmy czegoś dziwnego. Moje ciuchy zostały magicznie zmienione, a Blonde została rozsiodłana. Zostało jej tylko ogłowie, na którym był zawieszony kwiatek.
-Alex, wszystko OK?
-Co? Kto to mówi?!
-Nawet już swojego konia nie poznajesz.
-Blonde?? Ty mówisz?!
-No... nie.. ale ty mnie rozumiesz.
-JAK!?
-Jedź do Elizabeth. Ona ci powie.
Zanim pojechałam, zeszłam z Blonde. Dotknęłam tej runy. Poczułam coś dziwnego. Energie, która przechodzi po moim całym ciele. Najdziwniejsze uczucie jakie miałam.
Zaraz po tym pojechałam do mojej babci.
-Babciu! Co się ze mną stało??
-Widzę, że odkryłaś swoje moce...
-Jakie moce?!
-Chodź, to Ci pokaże...
Babcia zaprowadziła mnie, do miejsca. Do miejsca, do którego nie mógł nikt wchodzić. Nikt oprócz babci. Teraz też ja mogę tam chodzić. Babcia wytłumaczyła mi, że jestem Jeźdźcem Słońca.
Kamienie, które widziałam to były kamienie mocy. Gdy stanęłam koło kamienia z gwiazdą, Stało się coś dziwnego..










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz